Komiks opanowały mój dom i dobrze nam z tym! uwielbiam je czytać, oglądać i cieszyć się nimi dokładnie tak samo jak książkami i książeczkami dla dzieci. 

Dzisiaj przychodzę do Was z trzema różnymi pozycjami, a zacznę od czegoś NIE DLA DZIECI! 

Niech Was nie zmyli słodka i niewinna (serio?) okładka “Zombiaczka”, bo po otworzeniu komiksu przeżyjecie szok i niedowierzanie. Miałam tak z pierwszym tomem, przy drugim nie dałam się już nabrać. Jest to komiks zdecydowanie dla nastolatków i to tych starszych, bo w Zombiaczku nie straszne jest… nic. Zombie jak to zombie, litości nie znają i jest to pokazane w bardzo malowniczy sposób. Nic nie jest tutaj koloryzowane – Zombie lubią jeść, brutalnie. Pojawia się także nowa postać i robi niezły zamęt na cmentarzu, na którym mieszka ludzka nastolatka imieniem Margotka. Zombie jej niestraszne, żadne niebezpieczeństwo jej nie grozi, ale innym ludziom owszem, dlatego lepiej niech trzymają się od tego miejsca z daleka. Seria pełna czarnego humoru, drastyczna i zabawna, dla osób z dystansem i lubiącym zombie klimaty. Jest to drugi tom z serii o niewinnym tytule “Bez serca”. Nie dajcie się zwieść i zajrzyjcie do środka! 

ZOO wymarłych zwierząt” to z kolei trzeci już tom serii dla każdego. Opowiada o wymarłych gatunkach zwierząt, które można obejrzeć (żywe) w tym wyjątkowym ZOO, ale także o gatunkach zagrożonych wyginięciem. Komiks zawiera mnóstwo ciekawostek i wiedzy na temat tych zwierząt i nie zabraknie w nim mnóstwa humoru. Młoda weterynarka Debora jest zadowolona swoją nową pracą, bo taka nie zdarza się na co dzień i szaleje z radości na widok wymarłych gatunków zwierząt. Uda się także na fascynującą wyprawę do dżungli na Borneo, aby wziąć udział w programie pomocy dla orangutanów i dzioborożców. Praca marzenie, ale dająca do myślenia na temat przyszłości i życia zwierząt. 

Las czasu” to komiks tak zamotany i zagmatwany, że nic tylko czekać na kolejne tomy. Jest w nim nie tylko magia, ale także niebezpieczna zabawa z czasem, która odciśnie swoje piętno na mieszkańcach pewnego odizolowanego od świata miasteczka. Powoli rozjaśnia się sytuacja bohaterów, ale tak naprawdę chyba jeszcze daleka droga do rozwiązania zagadki, choć oczywiście mogę się mylić. Fabuła z początku może wydawać się szalona i zagmatwana, ale wszystko jest spójne i logiczne. Przynajmniej tak mi się wydaje! Seria skierowana jest raczej do starszych czytelników, którzy bez problemu połapią się w lekko skomplikowanej akcji. Ja bawię się doskonale, ilustracje bardzo mi się podobają i wyczekuję kolejnego tomu, aby poznać zamysł autora i losy bohaterów, którzy nieświadomi zagrożenia, sami pakują się w jego ramiona. 

[WSPÓŁPRACA BARTEROWA] z wydawnictwem Egmont Polska, Świat Komiksu.

Write A Comment