Author

Nolijka

Browsing

„Zwierzaki Dziwaki” to jedna z dwóch gier, którą dostałam do recenzji w ramach Klubu Małego Recenzenta od Kukuryku z czego naprawdę bardzo się cieszę! Mamy już kilka gier z tego wydawnictwa, więc z niecierpliwością czekałam na nowości. Jesteście ciekawi co to za Dziwaki u nas zawitały? Zapraszam!

„Zwierzaki Dziwaki” z wydawnictwa Kukuryku, dedykowane jest dla dzieci od 3 roku życia oraz dla 1-4 graczy.

ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA I WYKONANIE

Gra składa się z samych kafelków, które wykonane są z grubszej tektury. Ilustrację są świetne – bardzo różnorodne i kolorowe. Jakość jest dobra, nie mam żadnych uwag :D Kafelki zrobione są w dwóch rozmiarach i wszystkie mają kształt prostokąta. Są także duże, co jest sporym plusem i ułatwieniem dla najmłodszych graczy.

Pudełko zawiera:
– 12 fioletowych kart zwierzaków
– 12 żółtych kart dziwaków
– 36 elementów układanki
– kostkę do gry
– instrukcję

JAK GRAĆ?

„Zwierzaki Dziwaki” posiadają dwa warianty gry oraz układankę. W pierwszym z nich wszystkie elementy układanki (36 kafelków) rozkładamy czerwoną stroną z cyframi do góry. Do tego wariantu będziemy potrzebować także kostki oraz 12 fioletowych kart ze zwierzakami. Każdy z graczy bierze 3 fioletowe karty i układa je przed sobą. Następnie pierwszy zawodnik rzuca kostką i odwraca kafelek z taką samą liczbą oczek. Jeżeli odsłonięta część pasuje do któregoś z naszych trzech zwierzaków – zachowujemy ją – jeśli nie, odwracamy. Celem gry jest odnalezienie wszystkich elementów naszych trzech zwierzaków, a wygrywa gracz, któremu uda się to jako pierwszemu.

Drugi wariant przeznaczony jest dla mniejszych dzieci, w którym nie trzeba używać kostki. Elementy układanki (36 kafelków) układamy ilustracjami do góry. W tej rozgrywce używamy 12 żółtych kart dziwaków, które układamy tak, aby wszyscy gracze mieli do nich dostęp. Każdy z zawodników dobiera po jednej zakrytej karcie i kładzie ją przed sobą. Na znak start wszyscy gracze odsłaniają jednocześnie karty i jak najszybciej starają się ułożyć swojego dziwaka. Kiedy któryś z zawodników skończy, dobiera kolejną kartę. Wygrywa osoba, która ułoży jak najwięcej dziwaków.

Ostatnim wariantem jest układanka, w którą dziecko może bawić się samo, do woli układając Zwierzaki Dziwaki. Możliwości jest MNÓSTWO, bo aż 1320! :D Niektóre połączenia wychodzą naprawdę komiczne, spróbujcie!

PODSUMOWANIE

Kiedy tylko zobaczyłam „Zwierzaki Dziwaki” wiedziałam, że spodobają się mojej córce. Ledwo otworzyła pudełko od razu zaczęła po swojemu układać elementy i żartować z Dziwaków, nie wiedząc nawet o co w tej zabawie chodzi. Bardzo spodobało jej się łączenie zwierzaków nie do pary, a najbardziej krokodyl z mackami ośmiornicy :D Grałyśmy w oba warianty, jednak na chwilę obecną ominęłyśmy kostkę i po prostu je sobie układałyśmy. Wszystkie Zwierzaki oraz Dziwaki zostały równiutko ułożone i obejrzane na wszystkie strony. Gra jest bardzo fajna, a co najważniejsze – prosta! Jest to kolejna pozycja wydawnictwa Kukuryku w naszej kolekcji i podobnie jak „Skrzaty” – zachwyciła nas. Z czasem na pewno zaczniemy grać także w trudniejszy wariant rozgrywki, póki co korzystamy z dobroci układanki i mnóstwa możliwości.

Aktualna cena to około 20 złotych.

Puzzle zna chyba każde dziecko i każdy dorosły, a my mamy ich naprawdę sporo. Niedawno do naszej kolekcji dołączyły także Puzzle Lisciani, których jeszcze nie miałyśmy okazji układać. Nie są to jednak zwykłe układanki, mają coś ekstra! Zapraszam :)

Puzzle przeznaczone są dla dzieci od 3 roku życia.

ZAWARTOŚĆ PUDEŁEK I WYKONANIE

Puzzle ze Świnką Peppą składają się z 35 elementów i są to puzzle dwustronne. Dodatkowo w pudełku znajdziemy 4 postacie z bajki wraz z podstawkami, którymi możemy odgrywać przeróżne scenki. Mają one jeszcze jedną szczególną zaletę – są aksamitne w dotyku! Tak milusich puzzli nie miałam jeszcze nigdy.

Puzzle z kociakami znanymi z bajki 44 Koty, składają się z 24 elementów i również są to puzzle dwustronne. Jednak w tym przypadku z tyłu znajdziemy czarno-białą układankę do kolorowania. W zestawie otrzymujemy pisaki w czterech kolorach. Moim zdaniem lepiej jest kolorować puzzle kredkami – papier wtedy nie namoknie.

JAK SIĘ BAWIĆ?

Puzzli chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, jednak chciałabym tylko napisać kilka słów na temat dodatkowych elementów, których nie ma w pospolitych układankach. W puzzlach z Peppą znajdziemy 4 kartonikowe figurki z podstawkami. I tak oto George został rycerzem, a Peppa księżniczką z damami dworu. Na odwrocie puzzli znajdziemy planszę z ilustracjami, które przydadzą się do odgrywania scenek i zabawy.

Na puzzlach z kociakami znajdziemy dużą kolorowankę, którą również musimy sami ułożyć. Spokojnie możemy rysować po niej kredkami (co zalecam) – pisaki dołączone do zestawu są tak mocno nasączone, że papier po chwili staje się mokry i zaczyna się zwijać. Kolory są naprawdę ładne i pisaki na pewno się nie zmarnują. Jest to zawsze miły dodatek, który dzieci mogą wykorzystać w każdy inny sposób. Kolorowanki na odwrocie to zawsze dobry pomysł i świetne wykorzystanie pustej strony puzzli.

PODSUMOWANIE

Puzzle Lisciani znalazły się wysoko na liście naszych ulubionych układanek. Nie tylko ze względu na wykonanie, ale także na dodatkowe elementy. Puzzle nie są powyginane, dobrze do siebie pasują, nie są „luźne” i nie latają, a także leżą prosto. Uwierzcie mi, że posiadamy puzzle, które wręcz falują na płaskich powierzchniach i absolutnie nie da się ich naprawić. W przypadku puzzli Lisciani, które miałyśmy przyjemność układać, nic takiego się nie dzieje, co zresztą widać na zdjęciach :). Puzzle z kociakami są duże i kolorowanie ich zajmie nam trochę czasu, więc to nie jest tak, że po pierwszym razie już się nudzą. Moja córka naprawdę bardzo lubi puzzle i wielokrotnie układa swoje ulubione. Natomiast ilustracja z Peppą to strzał w 10 -motyw idealnie trafił w gusta mojej 4 latki.

O grze „Gorący Ziemniak” słyszałam wiele dobrego, ale zdarzały się też i inne recenzje. Dlatego bardzo cieszę się, że mogliśmy przetestować ją osobiście. Grałam zarówno z córką jak i z mężem, mimo że to wersja Junior. Zapraszam :)

Gra przeznaczona jest dla dzieci od 4 roku życia i dla 2 do 8 graczy.

ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA I WYKONANIE

Gra wykonana jest bardzo dobrze, jak wszystkie gry od Alexandra, w które miałam przyjemność grać. Karty są cienkie, ale takie „w sam raz”, bączek fajnie się kręci i nie ma problemu z jego rozkręceniem. Pluszowy ziemniak wygląda moim zdaniem jak ziemniak. Moja córka od razu wiedziała, że to właśnie o ziemniaka chodzi, a dziecko jest największym autorytetem w ocenianiu gier dla dzieci :D Przecież to im ma podobać się najbardziej.

Pudełko zawiera:
– planszę do gry
– gorącego pluszowego ziemniaka
– 165 kart pytań
– 8 pionków
– bączka
– instrukcję

JAK GRAĆ?

Do gry przygotujemy się w raczej standardowy sposób. Rozkładamy planszę oraz rozdajemy pionki. Potasowane karty pytań układamy na stosie obok planszy wraz z ziemniakiem. Do zabawy będziemy potrzebowali jeszcze bączka, lub możemy użyć specjalnej aplikacji. Grę rozpoczyna najniższy gracz i bierze do ręki Ziemniaka. Osoba, która siedzi po jego prawej stronie czyta na głos pierwsze pytanie z karty i kręci bączkiem (bądź uruchamia aplikację). Gracz trzymający Ziemniaka, musi natychmiast odpowiedzieć na pytanie i odrzucić go do kolejnej osoby. Runda kończy się w momencie upłynięcia czasu, lub upuszczenia Ziemniaka. Odpowiedzi nie mogą się powtarzać! Osoba, która nie zdążyła udzielić odpowiedzi w odpowiednim czasie, lub nie złapała Ziemniaka, porusza się pionkiem po planszy o jedno pole do przodu. Gra kończy się w momencie, w którym jeden z graczy spadnie na pole z napisem „Spalony”, lub do ostatniego pionka, który jako jedyny pozostanie na planszy.

PODSUMOWANIE

W „Gorącego Ziemniaka” grałam zarówno z córką jak i z mężem (osobno) i nasunęły mi się pewne wnioski. Gra przeznaczona jest dla dzieci od 4 roku życia, ale oczywiście 4 latki nie potrafią jeszcze same czytać, dlatego świetnym rozwiązaniem będzie tutaj osoba nadzorująca – dorosły, który będzie czytał pytania z kart oraz czuwał nad czasem. Wtedy gra na pewno będzie bardzo interesująca dla młodszych dzieci, bo rzucanie Ziemniakiem najbardziej spodobało się mojej córce. Podobało jej się także kręcenie bączkiem, więc ten element można rozdzielić pomiędzy grające dzieciaki. Pytania w wersji Junior nie są trudne, chociaż trzeba się zastanowić. Czasem najprostsze odpowiedzi w ogóle nie przychodzą nam do głowy, a absurdalne odpowiedzi były na porządku dziennym :D Na niektóre pytania młodsze dzieci mogą nie odpowiedzieć, wydają się nieco za trudne, ale na jednej karcie jest ich aż 4, więc można nieco nagiąć zasady i ewentualnie szybko wybrać inne. Gra jest typową grą imprezową, rozrywkową i świetnie sprawdzi się w większym gronie – szczególnie dzieci, jestem o tym przekonana. Z mężem także dobrze się bawiliśmy, niby wersja dla dzieci, ale niektóre pytania zagięły i nas, nie będę tutaj podawać przykładów, bo wstyd :D W mojej opinii „Gorący Ziemniak Junior” spodoba się dzieciom ze względu na Ziemniaka oraz bączka, które bardzo urozmaicają zabawę. Nam się podobało – jednocześnie trzeba myśleć, kontrolować czas, łapać ziemniaka i w dodatku podać jakąś logiczną odpowiedź na zadane pytanie. Podzielność uwagi wymagana na poziomie zaawansowanym :D

Aktualna cena „Gorącego Ziemniaka Junior” to około 36 złotych. Jest także wersja MINI oraz wersja dla starszych graczy.

„Koncept Kids Zwierzaki” mamy już od jakiegoś czasu, ale dopiero od niedawna mogę śmiało powiedzieć, że w tę grę „gramy”. Prawie :D Wcześniej była to po prostu świetna zabawa i tłumaczenie córce wszystkiego co wiemy o zwierzakach z kart.

Gra przeznaczona jest dla dzieci od 4 roku życia i jest to gra kooperacyjna dla 2-12 graczy.

ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA I WYKONANIE

Zacznę od tego, że wnętrze pudełka jest świetne, odcisk wielkiej łapy i umieszczenie w zagłębieniach elementów gry, to super pomysł. Plansza jest duża, gruba i bardzo nam się podoba. Ilustracje są czytelne, jednak na początku tłumaczyliśmy córce co jest czym, żeby w przyszłych rozgrywkach nie miała problemu z rozpoznawaniem podpowiedzi. Jedynie karty są dosyć cienkie. W pokoju, w którym zazwyczaj gramy jest bardzo jasno i delikatnie prześwitują. Dlatego jak grami sami, to nie używamy podstawki, a po prostu córka trzyma kartę w ręce, żeby Gracz nie podglądał.

Pudełko zawiera:
– planszę
– 110 kart
– 16 plastikowych ramek
– plastikową podstawkę
– skrócony opis zasad
– instrukcję

JAK GRAĆ?

Zasady są super proste, a w pudełku znajdziemy skróconą instrukcję, co jest naprawdę fajne! Gra skierowana jest do najmłodszych fanów planszówek, a osoba dorosła pełni rolę GRACZA. Celem gry jest odgadnięcie nazw 12 zwierząt, których ilustracje znajdują się kartach. Zadaniem dzieci/dziecka jest nakierowanie Gracza na poprawną odpowiedź. Do dyspozycji mają plastikowe ramki oraz planszę. Na początku losujemy 12 kart i odkładamy je na zakryty stos. Osoba naprowadzająca Gracza dobiera jedną kartę i używając ramek zaznacza na planszy skojarzenia z danym zwierzakiem. Jeżeli gramy w więcej osób, skojarzenia wybierane są po kolei przez wszystkich zawodników. W trudniejszym wariancie to dziecko zajmuje miejsce Gracza i poprzez wskazówki z ramek, musi odgadnąć zwierzę z karty.

Karty podzielone są na dwie talie: czerwoną i niebieską. Niebieska przedstawia zwierzaki, które każdy z nas zna. Natomiast talia czerwona przedstawia zwierzęta o trudniejszych nazwach.

PODSUMOWANIE

„Koncept Kids Zwierzaki” to bardzo ciekawa i rozwijająca gra dla dzieci. Grę posiadamy już od jakiegoś czasu, ale moja córka ewidentnie nie była jeszcze na nią gotowa. Dopiero od niedawna bardzo ją zaciekawiła i sama próbuje opisywać zwierzaki z kart. Na razie odbywa się to jeszcze z pomocą drugiej osoby, ale idzie jej coraz lepiej. Zazwyczaj woli być po stronie opisującego – widać, że sprawia jej to ogromną frajdę. Plansza jest bardzo kolorowa i zawiera mnóstwo elementów, a przy okazji zabawy, dzieci poznają cechy przeróżnych zwierzaków – nie tylko tych znanych, ale także rzadkich okazów. Bardzo fajnie można pokazywać i tłumaczyć rzeczy takie jak „mały”, „duży”, „ogromny”, „silny”, „mięsożerny”, „roślinożerny”, „szybki”, „powolny”, „z kolcami”, „pełzający” i wiele, wiele innych. Na planszy znajdziemy także mnóstwo kolorów, ilustracje środowisk, w których zamieszkują dane zwierzęta, czy są aktywne w dzień czy w nocy – SUPER! Dzieciaki mogą naprawdę wiele nauczyć się dzięki tej grze. „Koncept Kids” ma bardzo dużą wartość edukacyjną w przyjaznej, kolorowej formie. Zazwyczaj to ja jestem Graczem, a moja córka bardzo cieszy się z tego, kiedy odgadnę ukrywanego przez nią zwierzaka. Na samym początku grałyśmy wspólnie, przeglądałyśmy karty i razem zaznaczałyśmy znaki szczególne i skojarzenia z danym zwierzęciem. Gra świetnie sprawdzi się nawet do samej nauki, ale muszę przyznać, że zabawa w większym gronie to czysta przyjemność. Aktualna cena „Kids Koncept Zwierzaki” to około 80 złotych.

Gra „Kolorowe buty” to nowość od Zu&Berry, która dedykowana jest dla najmłodszych fanów gier planszowych. Prześliczne ilustracje i kolorowe żetony, zachęcą niejednego dorastającego miłośnika gier, ale także starsze dzieci, które dopiero zaczynają przygodę z czytaniem i chcą utrwalić sobie słowa. Premiera „Kolorowych butów” przypada na 10 lipca 2020.

Gra przeznaczona jest dla dzieci od 3 roku życia.

ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA I WYKONANIE

Gra jest wykonana bardzo ładnie, duże karty są kolorowe i mają bardzo ładne ilustracje, woreczek jest fajnie uszyty z grubszego materiału. Żetony także mają śliczne kolory i zdecydowanie zachęcają do gry.

Pudełko zawiera:
– 5 dwustronnych plansz ze zwierzętami
– 40 żetonów w 9 kolorach
– woreczek
– instrukcję

JAK GRAĆ?

Głównym celem gry jest zapełnienie wszystkich pól na wybranej przez gracza planszy przezroczystymi żetonami. Każdy żeton musi być innego koloru. Gra posiada trzy warianty, które kończą się w ten sam sposób – wygrywa gracz, który jako pierwszy ułoży na swojej planszy 7 żetonów o różnych kolorach. Oczywiście pozostali gracze, nadal mogą kontynuować grę.

Pierwszy wariant polega na dopasowaniu słów do żetonów w odpowiednich kolorach. Pierwszy gracz wyciąga żeton z woreczka i jeśli nie ma jeszcze takiego koloru na swojej planszy, umieszcza ją na odpowiednim białym kółeczku z nazwą kolory, która napisana jest w języku polskim oraz angielskim. Jeżeli gracz wylosuje żeton w kolorze, który już posiada na swojej planszy przekazuje go graczowi, który takiego nie ma. Następnie losuje z woreczka nowy żeton. Czasem musimy powtórzyć tę akcję kilka razy, dopóki nie wylosujemy odpowiedniego koloru.

W drugim wariancie sytuacja wygląda prawie tak samo – różnica polega na tym, że korzystamy z tej strony planszy, na której są kolorowe buty. Nasze żetony dopasowujemy do kolorów bucików. Wszystkie inne zasady pozostają bez zmian.

W trzecim wariancie, do gry wykorzystujemy 5 srebrnych żetonów i dodajemy je do woreczka. Kiedy gracz wylosuje któryś z tych żetonów, może za to zabrać dowolny żeton z planszy innego gracza. Wprowadza to dodatkowy element gry, który niekoniecznie może spodobać się maluchom :D Wszystkie inne zasady pozostają bez zmian.

PODSUMOWANIE

„Kolorowe buty” to kolejna pozycja na rynku przeznaczona dla dzieci od 3 roku. Naprawdę bardzo się z tego cieszę pomimo tego, że moja córka ma już 4 latka, bo im więcej gier dla najmłodszych tym lepiej! Różnorodność jest super i każdy może znaleźć coś dla siebie. Dla przykładu – moja córka w ogóle nie toleruje gier typu MEMORY, tak często polecanych już 2 letnim dzieciom, a jest ich naprawdę mnóstwo i naprawdę musiałam mocno szukać czegoś, co by jej odpowiadało. Dlatego „Kolorowe buty” na pewno będę polecać dookoła :D. Gra jest prosta, ładna, zasady są jasne i czytelne. Ilustracje są przeurocze – zakochałam się w jednorożcach i lamach. Mojej córce bardzo spodobały się dinozaury (fanka numer 1) i tak jak mnie jednorożce. Dodatkowy element jakim jest woreczek, na pewno zachęci dzieci do zabawy. Pamiętam, jak przy którejś recenzji pisałam, że moje dziecko absolutnie nie toleruje takiego rozwiązania – zobaczcie jak to się zmieniło! Chętnie po niego sięgała i losowała żetony – nie sprawiło jej to żadnego problem. Wręcz zapomniałam o tym, że jakiś problem miała :) Bardzo mnie to cieszy, że odszedł w zapomnienie. Staram się pokazywać mojej córce wiele gier, aby mogła poznać różną mechanikę i możliwości. Dodatkowym plusem jest poznawanie nowych słów w języku angielskim oraz utrwalanie tych po polsku. „Kolorowe buty” od Zu&Berry to świetna propozycja dla dzieci, które dopiero zaczynają swoją przygodę z grami planszowymi.

„Mądry Zamek” jest naszą drugą grą z serii Smart Games. Moja córka bardzo lubi budować z klocków, szczególnie upodobała sobie wieże, a kiedy zobaczyła te bardzo 4 niepozorne klocuszki i 3 wieże, uśmiechnęła się od ucha do ucha. Już po chwili wiedziałam, że ta gra to był strzał w 10!

Gra przeznaczona jest dla dzieci od 3 roku życia. Gra jest jednoosobowa.

ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA I WYKONANIE

W pudełku znajdziemy 4 drewniane klocki różnej wielkości, w których znajdziemy otwory pasujące do 3 wież, w przeróżnych kombinacjach. W zestawie otrzymujemy także małą książeczkę z zadaniami do wykonania. Podzielono je na kilka poziomów: STARTER, JUNIOR, EXPERT oraz MASTER. Zadań jest aż 48! Na odwrocie każdej zagadki jest rozwiązanie.

Klocki oraz wieże wykonane są naprawdę solidne. Na moje oko – niezniszczalne przy zwyczajnym użytkowaniu.

JAK GRAĆ?

Pierwszym krokiem jest wybranie zadania, które chcemy rozwiązać. Do dyspozycji mamy ich aż 48 o różnych poziomach trudności. Kiedy już wybierzemy coś dla siebie, odtwarzamy naszą budowlę, a kiedy skończymy, sprawdzamy rozwiązanie. Proste, prawda? Na pierwszy rzut oka tak, ale proponuję spróbować :D Jest to naprawdę fajna zabawa. Szczególnie dla maluchów!

PODSUMOWANIE

„Mądry Zamek” jest świetną grą logiczną dla dzieci od 3 roku życia. Moja córka ma obecnie 4 latka i jest tą grą zachwycona. Kiedy tylko otworzyła pudełko i przejrzała całą jego zawartość, od razu zabrała się do układania klocków. Wytłumaczyłam jej tylko o co chodzi i od razu załapała, zrobiłyśmy kilkanaście zadań, a później bawiła się przez chwilę na swój sposób i układała zamek według swojego upodobania. Dla księżniczek oczywiście. Gra rozwija logiczne myślenie, wymaga od dziecka kombinowania. Nie tak, to inaczej, za chwilę znowu coś nie pasuje, to trzeba odwracać klockami i szukać odpowiedzi. Praktycznie przez cały czas robiła wszystko sama i tylko czasem prosiła mnie o pomoc, ale naprawdę super jej szło. Klocki są na tyle małe, że cały czas stoją na jej stoliczku, a książeczka z zadaniami leży obok. Kiedy tylko ma ochotę, prosi o wybór zadania i układa je sobie sama. „Mądry Zamek” jest naprawdę bardzo niepozorny, bo przecież to tylko 4 klocki i 3 wieże. Nic bardziej mylnego! Proste rozwiązania i wygląd może zmylić niejednego dorosłego. Lecz dzieci nie dadzą się tak łatwo oszukać i klocki skradną ich serca. Aktualna cena to około 100 złotych.

„Laboratorium 50 gier” to wielkie pudełko pełne gier i zabaw dla dzieci w różnym wieku. Odnajdą się w nich zarówno maluchy jak i starszaki i zapewniam, że zabawy jest na wiele godzin. Nie da się zrobić wszystkiego za jednym zamachem, nam się nie udało :D W tej wersji, gry są naprawdę bardzo zróżnicowany. W środku znajdziemy prostą planszówkę, układanki, loteryjki, memo i wiele, wiele innych. Zapraszam!

Laboratorium 50 gier dedykowane jest dla dzieci od 3 do 5 roku życia. W grę może bawić się jednocześnie mnóstwo dzieci!

ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA I WYKONANIE

Do wykonania gry nie mam żadnych zastrzeżeń. Jedynie mogę napisać – uważajcie podczas pierwszego wypychania elementów! :D Jeżeli zrobimy to z należytą ostrożnością, nic nie powinno się potargać. Wszystkie elementy zrobione są z grubszej tekturki i ładnie do siebie pasują. Puzzle się nie wyginają, leżą płasko na powierzchniach, wszystko jest ładne i kolorowe. Plakat jak to plakat – trzeba na niego uważać :)

Pudełko zawiera:
– Carotinę (mówiąca i podświetlana Marchewka)
– 1 poradnik dydaktyczny
– 1 kolorowy paw
– 1 ogród warzywny
– 12 mini puzzli ze zwierzątkami
– 24 karty memo z pisklętami
– 15 kart ze zwierzętami
– 1 dwustronna plansza w kształcie koguta
– 4 pionki z figurami gospodyń domowych
– 4 podstawki do pionków
– 1 koło losujące ze strzałką
– puzzle z kurą gadułą
– 60 jajeczek (51 jajeczek z literkami, 9 jajeczek z liczbami)
– 1 traktor z mlekiem (puzzle)
– 1 woreczek do losowania
– 1 dwustronny maxi plakat

JAK SIĘ BAWIĆ I GRAĆ?

W zestawie znajdziemy ilustrowaną książeczkę, która zawiera dokładne opisy wszystkich 50 gier i zabaw. Nie będę wypisywać Wam wszystkich, bo nie starczyłoby mi miejsca, więc opiszę je ogólnie. Wariantów jest tak wiele, że naprawdę każde dziecko znajdzie coś dla siebie, a nikt nie mówi, że gier nie można łączyć ze sobą jeszcze na swój sposób. Możliwości jest od groma :) W zestawie znajdziemy kila mini puzzli, które mogą układać już najmłodsze dzieci, bo są banalnie proste. Również memory będzie dla takich idealne (poza moją córką oczywiście :D). W tej wersji otrzymujemy także prościutką grę planszową, po której musimy poruszać się pionkami gospodyń, a nasz ruch uwarunkowany jest kolorowym kołem ze strzałką, którym trzeba zakręcić. Mojej córce bardzo się to spodobało i wszystkie cztery gospodynie, miały przyjemność przejść się po planszy w kształcie koguta. W pudełku znajdziemy także jajeczka z alfabetem i cyferkami, z których wyczarujemy kilka różnych gier, warzywa, kolorowego pawia, woreczek do losowania i wiele innych. Jednym z większych elementów gry jest plakat, do którego potrzebujemy naszej elektronicznej Carotiny. Z jednej strony znajdziemy Zaczarowaną łąkę, a z drugiej Farmę ze zwierzętami. Plakat świetnie sprawdzi się do nauki słów i alfabetu, młodsze dzieci, które nie potrafią jeszcze czytać, także znajdą tam dla siebie zabawy z elektroniczną Marchewką, a z pomocą czytającej osoby, z pewnością rozwiążą wszystkie zagadki. W każdej wersji Laboratorium wszystkie elementy są dwustronne, gdzie do jednej strony zazwyczaj potrzebujemy naszej gadającej Marchewki. Przed zabawą proponuję najpierw przeczytać książeczkę i zapoznać się z wybranymi przez siebie i dziecko zabawami, żeby czegoś nie przeoczyć :)

PODSUMOWANIE

W przypadku gier z serii Carotina zawsze mam pozytywną opinię. I w tym przypadku moje zdanie się nie zmieni i będzie ono zbieżne z poprzednią recenzją. Gry z elektroniczną Marchewką są bardzo różnorodne i zawsze mają u mnie wielkiego plusa, że mogą się nimi bawić dzieci w różnym wieku i starczą nam na lata. Element edukacyjny, który pojawi się w każdej z gier, bez wątpienia jest nieoceniony i dodaje atrakcyjności całej serii. W tej wersji dzieci mogą uczyć się alfabetu poprzez zabawę, cyferek, utrwalać słownictwo, kolory, ćwiczyć pamięć i poznawać przeróżne warzywa. Wszystko jest spójne, łączy się ze sobą i jest bardzo dobrze przemyślane. W zabawie można wykorzystać dosłownie każdy element, a zabawy wystarczy na wiele godzin. Cena za to pudło pełne gier i zabaw jest zróżnicowana i na dzień dzisiejszy zaczyna się ona od około 57 złotych i w górę. Uważam, że za taką ilość elementów i pomysłów, które znajdziemy w środku – cena jest super! Bardzo polecam Wam tę serię, moja córka chętnie bawi się nią nawet sama, kiedy ma ochotę na proste puzzle, czy gadającą Marchewkę.

Nad Story Cubes zastanawiałam się od dłuższego czasu i miałam wielkie szczęście, że udało mi się kupić kilkanaście kostek w promocji organizowanej przez Rebel.pl z okazji Dnia Dziecka. Oczywiście po czasie żałuję, że nie kupiłam wszystkich :D W dzisiejszej recenzji będę pisała o dwóch kompletach i kilku dodatkach. Zapraszam! :)

Gra przeznaczona jest dla dzieci od 6 roku życia, a liczba graczy jest nieograniczona.

ZAWARTOŚĆ I WYKONANIE

My posiadamy dwie duże wersje i trzy dodatki: na początek kupiłam wersję podstawową z 9 kostkami oraz wersję z Muminkami, w której także znajdziemy 9 kostek i pudełeczko. Do tego mamy jeszcze trzy dodatki, w których są po 3 kostki: baśnie, potwory, prehistoria. Zestawów jest naprawdę mnóstwo i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Kostki są fajne, kolorowe i raczej niezniszczalne. Dodatki otrzymujemy w małych kartonowych pudełeczkach.

JAK GRAĆ?

Story Cubes jest grą, w której opowiadamy przeróżne historie tak jak chcemy, w oparciu o obrazki na kostkach. Na początek rzucamy wszystkimi kośćmi i wybieramy te, od których chcemy zacząć, lub po prostu układamy je tak, jak nam pasuje. Wariantów jest mnóstwo i mamy całkowitą dowolność. Chodzi o to, żeby stworzyć fantastyczną opowieść, która porwie naszych słuchaczy i zachwyci nas samych. Moja córka od razu bierze wszystkie kostki, więc w naszych opowieściach występują zarówno Muminki oraz dinozaury. Czy komuś to przeszkadza? Absolutnie nie! Możliwość tworzenia abstrakcyjnych opowieści jest naprawdę cudowna :D Wystarczy puścić wodze fantazji, a słowa będą wypływać z nas same.

PODSUMOWANIE

Story Cubes, na pierwszy rzut oka, są naprawdę bardzo niepozorne. Zanim je kupiłam, sam poniekąd tak myślałam. Nie byłam do końca przekonana, czy moja córka, będzie chciała słuchać bajek, na podstawie obrazków z kostek i teraz wiem, że naprawdę bardzo się myliłam. Ona wręcz uwielbia ich słuchać! Często sama je nam podsuwa, bo chyba odkryłam, że możliwości jest nieskończenie wiele. Nie raz także włącza się w opowiadanie historii i wymyśla swoje, krótkie bajeczki. Zestawów jest naprawdę mnóstwo i na pewno z czasem dokupię resztę. Wszystkie wydają mi się ciekawe i interesujące :D A ogromnym plusem jest to, że kosteczki są malutkie, można wszystkie wrzucić do jednego woreczka i zabrać ze sobą dosłownie wszędzie. Uwielbiam te kosteczki!

Laboratorium 20 gier z serii Carotina, ma tak wiele przeróżnych zajęć edukacyjnych do wyboru, że chyba każde dziecko będzie zachwycone :) Maluchy znajdą tutaj przeróżne układanki, loteryjki oraz puzzle, a starsze uroczą Marchewkę do interaktywnej zabawy z elektronicznymi planszami. Przekonajcie się sami!

Laboratorium przeznaczone jest dla dzieci od 3 do 6 roku życia.

ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA I WYKONANIE

Elementów w środku jest naprawdę MNÓSTWO! Wszystkie z nich są kolorowe i zrobione z grubszego kartonu. Puzzle oraz układanki dobrze do siebie pasują, niektóre dłuższe elementy troszkę „latają” po złożeniu, ale nam to w niczym nie przeszkadza. Trzeba jednak uważać podczas pierwszego wypychania układanek, aby nic nie roztargać :)  

Pudełko zawiera:
– Carotina (Marchewka)
– 1 gra memo z pszczółkami – 24 elementy
– 3 elektroniczne kwiatki
– 1 elektroniczny ślimak Panna Wioletka
– 1 puzzle elektroniczne Biedroneczki Ślicznotki
– 1 plansza elektroniczna kształtów i kolorów Motyl Mirella
– 1 alfabet elektroniczny Gąsienica Kamila
– 1 stonoga elektroniczna z pięcioma cyframi
– instrukcja

JAK SIĘ BAWIĆ I GRAĆ?

W zestawie znajdziemy książeczkę z ilustracjami i bardzo szczegółową instrukcją wszystkich gier i zabaw. Jak sama nazwa wskazuje – nasze Laboratorium ma dla naszych dzieci aż 20 różnych gier i zabaw. Zarówno młodsze jak i starsze dzieci znajdą coś dla siebie. Elektroniczna strona przeznaczona jest raczej dla starszaków, z tego względu, że naszą Carotiną musimy zaznaczyć odpowiednie słowa. Zacznę zatem od części dla maluchów, bo tylko tę póki co poznałyśmy dokładnie. Do dyspozycji mamy memory (które my tradycyjnie pominęłyśmy :D), loteryjkę ze zwierzątkami, puzzle biedroneczki, puzzle panny Wioletki, alfabet gąsienicy Kamili, cyfrową stonogę, oraz loteryjkę kształtów i kolorów. Każda z tych zabaw, ma na odwrocie swoją elektroniczną wersję, w której dodatkowo musimy odpowiedzieć na pytania. Nasza Marchewka wydaje dwa dźwięki, jeden oznacza poprawną odpowiedź, drugi niepoprawną. Jest to bardzo fajne rozwiązanie nawet dla młodszych dzieci, które chcę się po prostu pobawić i zgadywać rozwiązania. W Biedroneczce poradzą sobie bez trudu, bo tam trzeba tylko szukać grających kropek :) Starszaki powinny sobie poradzić same, jeśli znają już literki i cyferki. Bardzo fajna jest też Gąsienica, która z jednej strony ma wypisany cały alfabet i trzeba znaleźć do niej brakujące obrazki ze słowami zaczynającymi się na pierwszą literę. Podobna jest także stonoga z cyferki. Dzieci mogą wybierać z pudełka gry, w które akurat mają ochotę zagrać i poukładać, nie ma określonej kolejności. Moja córka zawsze zaczyna od ślimaka i biedronki – spodobały jej się najbardziej. Kiedy poukłada już wszystkie, zestawia je obok siebie i porównuje, który z nich urósł najbardziej :D

PODSUMOWANIE

Laboratorium 20 gier nie jest dla nas nowością, bo posiadamy już starszą wersję 10 gier, więc mniej więcej wiedziałam co zastanę w środku. Do przetestowania czeka na nas jeszcze wersja z 50 grami i jestem jej ogromnie ciekawa, bo pudełko jest olbrzymie! :D Świetne jest to, że każda wersja zawiera coś nowego, coś innego i dziecko na pewno tak szybko się nie znudzi. W końcu zagranie i ułożenie 50 mini gier, przyjemnie wypełni czas :) Laboratorium 20 gier zawiera głównie układanki i loteryjki, dlatego moja córka była zachwycona. Bardzo lubi takie proste, szybkie zabawy, a towarzyszący temu element zwierzaków, bardzo umilił jej zabawę. Motywem przewodnim tej wersji są przeróżne robaczki i owady. Znajdziemy tutaj ślimaka, motyla, biedroneczkę, stonogę czy długaśną gąsienicę, a wszystko jest w naprawdę ładnych i jasnych kolorach. Za bardzo nie mogę wypowiedzieć się o części elektronicznej, ponieważ jeszcze nie skorzystałyśmy z jej dobroci, ale kiedy tylko przyjdzie na to pora, zrobię update i na pewno o tym poinformuję. Z mojej perspektywy jest to świetne urozmaicenie dla starszaków, które są w trakcie nauki czytania, bądź dopiero poznają alfabet i cyfry. Mogą same sprawdzać jak im idzie i utrwalać wiedzę poprzez zabawę. Jak już niejednokrotnie wspominałam – połączenie nauki z zabawą jest zawsze dobrym pomysłem. Dzieci bardzo szybko się nudzą (przynajmniej moje to taki właśnie typ :D), a przy takiej mnogości i różnorodności gier i zabaw do wyboru, nudy nie ma w ogóle! Koszt tej wersji Laboratorium z serii Carotina to około 40 złotych i górę.

Gra „Na jagody” firmy Trefl z serii Trefl Baby moim zdaniem jest naprawdę świetna! Długo szukałam gry, która zachwyci moją córkę i to był strzał w 10! Kupiłam ją, gdy córka miała ponad 3 lata i od kilku miesięcy super nam się sprawdza. Sprawia jej dużą frajdę i uwielbia rzucać kostką. Idealna jako jedna z pierwszych gier planszowych dla maluchów.

Gra dedykowana jest dla dzieci od 2,5 do 4 lat i dla 2-4 graczy.

ZAWARTOŚĆ PUDEŁKA I WYKONANIE

Gra jest świetnie wykonana, ale zauważyłam, że farba z jednego zwierzątka zaczęła mi schodzić. Figurki są duże i solidne, wnętrze pudełka zostało zamienione na kuchnię królika, a sam szef kuchni zrobiony został z grubego kartonu, podobnie jak ciasta i żetony.

W pudełku znajdziemy:
– planszę do gry
– 4 duże, okrągłe kafle z drzewami
– model domu królika (wewnątrz pudełka, super rozwiązanie!)
– 4 duże drewniane figurki zwierzątek: sarenka, jeż, borsuk, lis (mają około 6 cm)
– żetony z jagodami oraz żetony z ciastami
– kartonowa postać królika kucharza
– instrukcję

JAK GRAĆ?

Do wyboru mamy 4 zwierzątka: sarenkę, jeża, borsuka oraz lisa. Ustawiony swoją figurkę na polu startowym i rzucamy kolorową kostką, która posiada dwa pola specjalne – słoneczko (skaczesz na kolejne pole o takim samym kolorze, na którym znajdujesz się obecnie) oraz  koszyk (czekasz kolejkę). Kiedy dotrzesz do domku królika, dajesz mu koszyk z jagodami, a on w nagrodę daje ci ciasto. Można grać w dwa warianty – wariant szybki dla maluchów (bez używania specjalnych pól na kostce), oraz wariant szybki dla nieco starszych dzieci.

PODSUMOWANIE

Gra „Na jagody” u nas była strzałem w dziesiątkę i świetnie się u nas sprawdziła. Była grana mnóstwo razy i nie raz się nią także po prostu bawiła. Nie sprawia jej problemu czekanie kolejki kiedy wypadnie koszyk, ale nie rozumie jeszcze zasady działania „słoneczka” – wtedy idzie po prostu na żółty kolor. Zazwyczaj gramy 2 partie, żeby wszystkie zwierzątka miały ciasta :D Kuchnia w środku pudełka urozmaica grę i jest nawet otwierany piekarnik! U nas to zawsze królik musi otworzyć drzwi i wpuszcza zwierzątka po kolei, a później piecze im ciasta. W tym przypadku granie poprzez zabawę sprawdza się świetnie. Dla mnie jest to jedna z lepszych gier na początek i zapoznanie z mechaniką kostki i poruszania pionkami po planszy. Gra jest oczywiście bardzo prosta, ale fajnie uczy kolorów młodsze dzieci. Nie ma w niej elementu rywalizacji, przynajmniej u nas. Każde zwierzątko wygrywa :)